Jump to Navigation

Rzeczpospolita: "Podbieriozkin: rosyjska armia jest gotowa do wojny"

Версия для печати
Рубрика: 

Gdyby Rosja wspierała rebeliantów w Donbasie, Ukraina wyglądałaby zupełnie inaczej – mówi Aleksiej Podbieriozkin, dyrektor rosyjskiego Centrum Badań Wojskowo-Politycznych, prorektor Moskiewskiego Instytutu Spraw Zagranicznych, doradca przewodniczącego rosyjskiego parlamentu.

Rz: Nad Bałtykiem jednocześnie odbywają się manewry Rosji i NATO. Prawdopodobnie nie były zaplanowane wcześniej...

Aleksiej Podbieriozkin: Ćwiczenia wojskowe nie odbywają się bez przyczyny i wszystko wskazuje na to, że manewry w Kaliningradzie nie będą ostatnie. Zależy to od aktualnej sytuacji politycznej, która obecnie nie sprzyja rosyjsko-amerykańskim stosunkom. Atmosfera ta powoduje, że do polityki zostały zaangażowane siły zbrojne. Sytuacja ta może ulec zmianie w przypadku tak zwanego „pocieplenia stosunków", ale na razie widzimy, jak Zachód i Wschód prężą muskuły.

Czy to znaczy, że powracamy do czasów zimnej wojny?

Dobrze pamiętam te czasy i trudno mi porównywać obecny kryzys polityczny do zimnej wojny. Znałem osobiście waszego prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego, który zastał te czasy. Wtedy była konfrontacja ideologiczna, dziś takiej konfrontacji nie mamy. Obecnie trwa konfrontacja między systemami wartości, przy tym jedna strona (Zachód - red.) narzuca swoje wartości drugiej stronie. Rosja musi więc walczyć w obronie swojego systemu wartości.

Jak wygląda rosyjski system wartości?

Przede wszystkim amerykańscy senatorzy nie będą rozkazywać Rosji, gdzie i w jaki sposób mają leżeć nasze rurociągi gazowe. Nie mniej ważne dla nas jest zachowanie rosyjskiej tożsamości narodowej. Polacy powinni rozumieć, co to jest tożsamość narodowa, której bronili przez ponad 150 lat. Powinni nas rozumieć - byliśmy w podobnej sytuacji.

Co oznacza pojęcie „rosyjski świat", o którym mówił Władimir Putin, anektując Krym?

Świat ten bazuje na rosyjskiej kulturze, literaturze, sztuce i nauce. Polityka wchodzi w grę dopiero wtedy, gdy do tego świata wkracza inna strona, która celowo lekceważy nasze interesy. Dokładnie to zrobiła Ameryka, lobbując na Ukrainie za swoimi interesami i nie zważając na miliony mieszkających tam Rosjan.

W jaki sposób Amerykanie „lobbują" na rzecz swoich interesów?

Stany Zjednoczone przez wiele lat rozpracowywały plany dotyczące destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Potraktowali ten kraj jako „swoją strefę", co bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu Rosji. Jesteśmy zainteresowani, by Ukraina była mocnym, suwerennym państwem, ponieważ ponad połowa tamtejszych mieszkańców jest etnicznymi Rosjanami. Oczywiście, że nasza strategia nie działa na korzyść amerykańskim interesom. W efekcie nasze wzajemne stosunki zależą od tego, czy będziemy budować wspólne bezpieczeństwo w regionie, czy każdy będzie dbał o swoje własne interesy.

Czyli w rosyjskim interesie jest, by Ukraina nie znalazła się w NATO...

Amerykanie od dawna mieli takie plany. Kilka lat temu Departament Obrony USA poszukiwał partnerów do budowy w Sewastopolu jakiegoś obiektu strategicznego. Nie przypadkowo podczas kryzysu krymskiego na Morze Czarne wkroczyła amerykańska marynarka wojenna. Popieram zdanie prezydenta Putina, który wyraźnie mówił o planach poszerzenia NATO o Ukrainę. Mamy swoje źródła, które donoszą, że plany te są bardzo realne.

Dlatego Rosja wspiera separatystów na wschodniej Ukrainy...

Niestety nie wspiera. Gdybyśmy rzeczywiście wspierali rebeliantów, Ukraina wyglądałaby zupełnie inaczej. Moglibyśmy skierować tam ogromne środki finansowe, przynajmniej oddać ukraińskie hrywny, które leżą na Krymie i się marnują. Poza tym, bez problemów moglibyśmy dostarczyć rebeliantom kilkadziesiąt najnowszych przeciwlotniczych zestawów rakietowych, a tego nie zrobiliśmy. Wszyscy ci ochotnicy są zwykłymi ludźmi, bez specjalnego przygotowania wojskowego. Wśród nich zaledwie jednostki mają profesjonalne przygotowanie.

Czy Rosja przygotowana do konfrontacji zbrojnej z Zachodem?

Mimo że obecnie Ameryka jest mocniejsza pod względem militarnym, armia rosyjska była od zawsze silniejsza. Przypomnijmy sobie różnicę między Francuzami a Rosjanami w 1812 roku czy ZSRR i Niemcami w 1941 roku, lecz wszyscy wiemy, kto odnosił zwycięstwa. Wśród wszystkich armii Europy, rosyjska jest najbardziej gotowa do wojny. Faszystów pokonała armia radziecka, a nie alianci w Normandii. Czy Francja lub Polska walczyły z kimkolwiek w ostatnich dekadach? My mamy w tym wprawę.

Gdyby Rosja wspierała rebeliantów w Donbasie, Ukraina wyglądałaby zupełnie inaczej – mówi Aleksiej Podbieriozkin, dyrektor rosyjskiego Centrum Badań Wojskowo-Politycznych, prorektor Moskiewskiego Instytutu Spraw Zagranicznych, doradca przewodniczącego rosyjskiego parlamentu.

http://www.rp.pl/artykul/107684,1117829-Podbieriozkin--rosyjska-armia-je...



Main menu 2

tag replica watch ralph lauren puffer jacket iwc replica swiss
by Dr. Radut.